This page is hosted for free by cba.pl. Are you the owner of this page? You can remove this message and unlock many additional features by upgrading to PRO or VIP hosting for just 5.83 PLN!
To forum używa plików cookie.
To forum wykorzystuje pliki cookie (czyli tzn."ciasteczka) do przechowywania danych logowania, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz Twojej ostatniej wizyty. Pliki cookie to małe dokumenty tekstowe przechowywane na komputerze; są one ustawione przez to forum i mogą być używane tylko na tej stronie oraz nie stanowią żadnego zagrożenia. Pliki cookie na tym forum śledzą także określone tematy, które przeczytałeś oraz kiedy ostatnio je czytałeś. Zaakceptuj lub odrzuć pliki cookie.

Plik cookie będzie przechowywany w przeglądarce bez względu na wybór, aby uniknąć ponownego zadawania tego pytania. Będziesz mógł zmienić ustawienia plików cookie w dowolnym momencie, korzystając z linku w stopce.
  • Witaj na Nostalgicznych!
  • „Spokojnie Ludwiczku, kiedyś latałem na lotni bez lotni.”
  • „Wcale nie śpię. Sprawdzam tylko światłoprzepuszczalność swoich powiek.”
  • „Nie tykaj stopy, Mort.”
Witaj! Logowanie Rejestracja


Tytuł: Dyskusja Ulubione książki/Serie ksiązek
Tryby wyświetlania wątku
#1
Hej hej, Ktoś lubi czytać książki ? 
Przychodzę dziś do was z krótką recką książek autorstwa Simona Becketta z cyklu "Dr.David Hunter" . Jeżeli nie obcy wam jest temat przemijania toteż temat analizy rozkładu ciał nie powinno wam stać na przeszkodzie, zwłaszcza jeśli wmieszamy w to opowieść życia lekarza który utracił w wypadku swoją żonę i córkę a także usiłuje rozwiązać trudne zagadki kryminalistyczno-psychologiczne posiłując się jedynie ranami ciał ofiar.
Sam cykl zawiera także pewne cytaty z którymi możemy się utożsamiać albo i nawet wziąć je do serca oraz pewne działania przez które możemy inaczej widzieć świat, rozumieć ludzkie działania oraz próbować zmienić siebie !
Polecam serdecznie <3
i pamiętajcie : " Jeżeli nie żyjesz własnym życiem, już jesteś martwy." ~S.Beckett - "Niespokojni Zmarli"
 
Odpowiedz
#2
Oj aleś trafił w temat! Kiedyś czytałem więcej, to prawda. Z ulubionych niegdyś to trylogia Władcy Pierścieni (którego cenię sobie nadal), Silmarilion nadal na mnie czeka (niestety), no i Harry Potter oczytany tysiące razy. Potem była saga Artemisa Fowla, która zastąpiła mi Pottera (no bo ile można), aż nagle...

Trainspotting, Trainspotting Zero, Porno, niedługo zabieram się za "Życie seksualne bliźniąt syjamskich", a dodam, że to wszystko dzieła genialnego wedługo mnie pisarza Irvina Welsha. Próbowałem nawet wspomniane Trainspotting czytać w oryginale (po szkocku) i... nie ma bata. Angielski znam bardzo dobrze, ale postacie mówią czasem tak niewyraźnie, że nie da się niemalże nic zrozumieć (wszystko to za sprawą zmieniającego się "zrozumiałego" języka zależnie od stanu trzeźwości bohaterów, co uważam za genialne literackie nawiązanie).

Z "normalniejszych" tytułów to oczywiście Dmitry Glukhovsky i jego Metro 2033/4/5, z czego i tak jedynka podobała mi się najbardziej, dwójkę porzuciłem w połowie i chyba to samo zaczyna dziać się z Metrem 2035. W każdej z tych "konytnuacji" brak tego czegoś co miała część pierwsza.

Tytułów oczytanych jest więcej, ale do wspomnianych mam największe zamiłowanie i każdemu polecam, mimo, że takie tytuły jak Trainspotting są obrzydliwe, no i chyba o to chodzi - o wywołanie emocji, czyż nie?
 
Odpowiedz
#3
Hah! Cóz za niespodzianka, akurat zaczynam oczytywać się w serię METRO Big Grin . Już czuję że klimat tejże serii jest genialny!
To tak na marginesie Wink
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Przeglądają: 1 gości